Posty

Jej ostatnie przesłanie, które wyznacza moją drogę w życiu.

Obraz
Gdybym mogła wybrać jedną osobę, która miała największy wpływ, na to, kim jestem i jakie wartości wyznaje, wybrałabym moją mamę. Od dzieciństwa dawała mi mnóstwo otuchy i wsparcia, była moją najlepszą przyjaciółką, której mogłam się zwierzyć ze wszystkiego. To najbardziej serdeczna i ciepła osobą, jaką znałam. Miała wielkie serce, które okazywała każdemu człowiekowi bez wyjątku. Zawsze wierzyła we mnie i trzymała za mnie kciuki, współdzieliła moje wszelkie troski i trudy. Dbała o mnie i starała się, abym wyrosła na dobrego człowieka. Chciałabym być w przyszłości taką matką, jaką była dla mnie moja mama. Odkąd pamiętam, darzyła mnie wielkim zaufaniem, nie ograniczała mnie w żaden sposób, popierała moje decyzje, choć nie zawsze się z nimi zgadzała. Gdy zachorowała, cały mój świat się załamał. Byłam wystarczająco dorosła na to, aby wiedzieć, jak poważnym zagrożeniem dla jej życia jest choroba oraz że będzie potrzebowała naszego wsparcia. W tamtym okresie spędzałyśmy dużo czasu ze sobą, wi...

***

Nadmorska fala odbija się od brzegu W tle słyszę ruch skrzydeł mewy Wzbija się ponad ziemię i szybuje razem z nią z góry patrzę na błękit wody widzę w nim Twoje smutne spojrzenie Mogę być przy Tobie myślami Na nowo przywołując raz za razem nasze ostatnie spotkanie gdy zdecydowaliśmy się zakopać głęboko pod ziemią to co nas do siebie przybliżało gdy zrozumiałam że oboje straciliśmy szansę na bycie kimś więcej ale czy wybraliśmy dobrze? Unoszę się ponad wszystko I widzę siedzącą na plaży wczasowiczkę Rozgląda się wokół i samotnie przeżywa to co nosi w sercu. Pozbywa się ubrań i zanurza się w błękicie morza Pozwala by woda obmyła jej duszę i ciało. Unosi się na niej, dodaje mocy i blasku jej ciału. Wychodząc z morza i pozostawiając w nim swoj balast wczasowiczka wędruje przed siebie w stronę wschodzącego słońca. Idzie pewnym krokiem i zmierza w konkretnym kierunku Obok niej niezauważalnie skarada się cień Nie jest sama 

***

Jesteś w moim sercu w każdej cząstce ciała mojego we łzach gdy patrzę na Twoje oblicze w miłości jaką obdarzam bliskich w moim uśmiechu który posyłam z życzliwością do ludzi Jesteś obok mnie trzymasz mnie za rękę gdy przechodzę ciężkie chwile przytulasz do siebie i zapewniasz bezpieczeństwo Tęsknię, mamo tak bardzo każdego dnia Czy można bardziej? ...

***

zduszam w sobie  wewnętrzny krzyk pozwalam by łzy tworzyły nowe ścieżki na mej twarzy słabość zamienia się w siłę pęd i moc  tęskniąc kocham coraz bardziej w każdym miejscu szukając Ciebie  idę coraz dalej  przemierzając pustynię  mej duszy 

***

Obraz
walka z niewidzialnym wrogiem zmusza do pozostania w samotności zostań w domu Lecz gdzie mój dom? Gdzie ścieżki moje? Gdzie pachnąca domem pościel? Gdzie uśmiechnięta twarz mojej mamy? Gdzie jej zapach? Jak mam odnaleźć drogę powrotną do domu? Gdy drzwi dawno już zamknięto nikt nie usłyszy mego kołatania nie wrócę

***

Jestem żaglem  trzepoczącym na wietrze  kołyszącym się w rytmie fal  sterem pewnym i  silnym skałą  twardą i mocną  wierzchołkiem drzewa wysokiego  strzelistego  szczytem góry niezdobytym  dziewiczym  sobą  najlepszą wersją siebie

Na krawędzi

trzymając się jedną ręką na krawędzi życia zawisłam do moich nogawek  przyczepił się smutek nie chcę odpuścić do moich sznurówek przyczepił się strach zagląda w moje oczy  każdego dnia a w moim gęstych włosach  rozproszył się lęk razem ze mną kołysze się na wietrze wraz z balastem utknęłam w tej chwili  życia moja silna ręka utrzymuje nas nie patrzę w dół 

***

Jest niedzielny poranek Słońce budzi mnie ze snu swoim ciepłem Moje łóżko leży w idealnym miejscu  aby spoglądać na jego wspaniałą wędrówkę po niebie  W tym listopadowym dniu to radość budzić się w ten sposób  To będzie piękny dzień Lecz odczuwam pewną tęsknotę w sercu za tymi których już nie ma w moim życiu i za tych którzy nie chcieli w nim pozostać Muszę radzić sobie bez nich Każdy dzień to przetrwanie w tym nowoczesnym świecie a mi tak brakuje tego starego świata 

***

Spojrzałam na nią raz ostatni Wiedziałam, nigdy więcej już nie spojrzę w te  błękitne oczy. Straciłam ją. Nigdy nie wyobrażałam sobie  większego bólu niż ten gdy tracisz najbliższą osobę w  życiu. Ta nicość w którą wpadasz i z której ciężko się wynurzyć. Wolałbyś zniknąć i zaszyć się razem z tym smutkiem gdzieś  najdalej od całego świata. Lecz przypominasz sobie o tym że, wierzyła w Ciebie i zawsze była przy Tobie. Wspierała Cię na każdym kroku, popierała Twoje wybory i decyzje. Dla niej starasz się iść prosto mimo ran i przeszkód na jakie trafiasz po drodze.  Wierząc w to, że czuwa nade mną i nadal  będzie mnie chronić przed złem tego świata, wychodzę na przeciw jutra.  Nie wiem co czeka mnie na mojej drodze. Wydarzyło się już tak wiele. Zmierzając drogą dorosłości, idę dalej do przodu. Mamo, byłabyś ze mnie dumna. 

***

27/07/2019  wyprawa rowerowa samotna podróż do Lanckorony  z bagażem emocji i stanowczością pojechała przed siebie odważna kobieta spotkała wspaniałych ludzi serdecznych i pomocnych wzbudziła podziw serce radosne gdy jest blisko domu a do niego daleka droga czy udało się? na miejscu komitet powitalny  dobre serce Natalii ostatnia prosta i udało się dotarła trzymałeś kciuki? pojechała sama nie wiedziałeś? dotarła sama bez zbędnego balastu bez Twojej pomocy teraz już wie  dojdzie tam, gdzie tylko zapragnie spełni każdy cel jaki sobie postawi spełni swoje marzenia bo ufa sobie i wierzy w siebie 

***

Tak bardzo mi Ciebie brakuje, mamo Nigdy nie wyobrażałam sobie, że można  czuć tak wielką pustkę w sobie. Tak bardzo Cię kocham. Tak bardzo tęsknię za Tobą. Czuwaj nade mną i chroń mnie przed złem tego świata. Wiem, że kiedyś znowu się spotkamy.  W miejscu gdzie czas nie będzie miał już znaczenia. Znajdę ukojenie w Twoich ramionach. Prowadź mnie przez życie abym nigdy nie zapomniała o miłości  do bliźniego, abym wierzyła w swoją moc i kierowała się w stronę dobra. Abym zawsze potrafiła zauważać potrzebę drugiego człowieka.   

***

Widzę łzy na jej twarzy ciemne spojrzenie a w nim ból promieniujący do mojego serca  Widzę smutek który przenika moje serce Czas stracony gdy życie zmuszało nas do kłamstw Czas stracony  gdy brakowało chwil spędzanych wspólnie Chciałabym zetrzeć łzy z jej twarzy  uzdrowić ciało i duszę Sprawić aby nigdy już się nie bała  Lecz nie potrafię i cierpię razem z nią  bo życie kolejny raz pokazało nam, że nic nie jest wieczne, że każdy dzień ma swoją cenę, że miłość należy dawać codziennie, przeszłość pozostawić za sobą  a żyć dniem dzisiejszym  walczymy razem dzielnie 

***

"Kochałam zbyt mocno by teraz spalać się w rozczarowaniu jakim mnie pozostawiłeś" oddalasz się gdy jestem blisko tak jakbyś bał się tego co mogę oddać w Twe ręce a czego nie potrafisz dać od siebie odchodzimy od siebie w przeciwne strony kierowani przez los bliscy sobie a jednak oddaleni od siebie spalamy się czekając nieustannie na coś co nigdy nie wróci i nie przyjdzie  obojętność w mych oczach ponownie  wiem nie potrzebuję Ciebie i  nic więcej nie czekam już dłużej  nigdy więcej 

***

uciszam wewnętrzny krzyk  rozkazuję oczom by nie roniły łez wcale mnie nie słuchają drżącym dłoniom nakazuje spokój nie słuchają uparte namawiam serce by nie szukało złudzeń  wciąż szuka zachłannie  moje uszy wciąż słyszą jego śmiech a ciało błaga o dotyk gdy dusza walczy ze wspomnieniami  długo mam czekać na zapomnienie? ...

***

odnalazłeś mnie przecież tak dobrze się ukryłam przed światem całym odnalazłeś mnie wśród łez i niepokoju odnalazłeś mnie gdy chciałam zacząć od nowa  odnalazłeś mnie  gdy potrzebowałam odrobiny ciepła dałeś mi wszystko czego potrzebowałam wciąż dajesz bądź przy mnie zawsze bo przy Tobie czuję się bezpiecznie  trzymaj mnie za rękę  i prowadź przez życie 

***

przeszłość niczym gęsta ciemna maź w której zanurzam palce gdy tylko chwile słabości pozwalają na jej rozpamiętywanie wraca na nowo daje o sobie znać lekkim kłuciem w sercu i łzami w oczach domaga się pamięci nie daje mi spokoju przypomina o sobie wciąż staram się tworzyć nowe wspomnienia by wyprzeć mrok i mknąć w przyszłość

***

pamiętaj kochana tylko Ty decydujesz o swoim losie od Ciebie zależy wszystko rób to co uważasz za słuszne bądź sobą słuchaj swojej duszy nie pozwalaj aby Tobą  manipulowano  kierowano  bądź oparciem dla samej siebie bądź sterem  kieruj  swoim życiem masz tylko jedno 

***

widziałam niebo pełne gwiazd a wokół mnie była ciemność jakże mi znana i byłam ja sama i tysiące myśli w mojej głowie widziałam spadające gwiazdy rozświetlające ciemność świata słyszałam nocne szepty drzew czułam spojrzenia cieni nocy  wierzyłam w moc swych rąk i nimi wykreowałam swój świat  minęło tyle lat a gdy patrzę w niebo  pamiętam tamtą noc  gdy chciałam podzielić się nim z Tobą patrzę w niebo w mych oczach  odbija się blask księżyca  nie jesteś obok mnie a tak jest mi Ciebie brak 

***

myślałby kto jak życie się potoczy gdzie początek a koniec tej drogi co jeśli zboczysz gdzieś daleko czy ktoś poda pomocną dłoń? myślałby kto aby uciec daleko i zaszyć się od problemów otaczających nas uciec i nie myśleć wcale nie myśląc nic a nic postanowiłam uciec i szukać schronienia w ramionach dwóch zagłębieniu pod szyją w spokoju jakim emanujesz  gdybyś tylko wiedział ile mi z siebie dałeś nie biorąc nic w zamian gdybyś tylko chciał zostać gdybyś został nie musiałabym uciekać dalej 

***

Tęsknocie mówię nie a ona i tak przychodzi do mnie kiedy chce i manipuluję moją wyobraźnią mówię nie lecz w głowie ciągle ta sama myśl tęsknie mimo walki serce ciągle pamięta a dusza pragnie wolności wyzwolenie czeka więc już czas by zapomnieć i iść dalej szukać miejsca swego i w sercu swym poczuć prawdziwą miłość